OPIS

>

Przez jednych nazywany świętym, przez innych – szarlatanem, psychiatra dr Anatolij Kaszpirowski zasłynął ze swoich uzdrawiających, masowych seansów telewizyjnych dla 290‑milionowej widowni w bloku komunistycznym, co uczyniło go największym influencerem końca lat 80. W czym tkwi jego sekret?

U szczytu swojej popularności dr Anatolij Kaszpirowski stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy telewizji w całym bloku sowieckim. Jego telewizyjne seanse uzdrawiania biły rekordy oglądalności, przyciągając setki milionów widzów. Uwielbiany przez jednych i zaciekle krytykowany przez innych, Kaszpirowski stał się niezwykłym symbolem świata przechodzącego radykalną transformację polityczną. Jego historia to także opowieść o wierze i o emocjach, które potrafią połączyć miliony ludzi wokół jednego głosu. Na tle rozpadającego się imperium film pokazuje jak nadzieja, strach i potrzeba pewności mogą wynieść medialną postać do roli potężnego autorytetu — i dlaczego ten mechanizm wciąż wydaje się nam tak znajomy.

Plakat

O REŻYSERZE

Łukasz Konopa to reżyser filmów dokumentalnych prezentowanych na wielu prestiżowych festiwalach międzynarodowych, w tym na Hot Docs, Camerimage, Visions du Réel oraz SXSW. Uznanie w środowisku akademickim i branżowym przyniósł mu dokument „After”, który zdobył nagrodę CILECT dla najlepszego filmu dokumentalnego, przyznawaną przez stowarzyszenie zrzeszające najważniejsze szkoły filmowe i telewizyjne z całego świata. Jego pełnometrażowy debiut, ”Theatre of Violence”, miał premierę na festiwalu CPH:DOX w 2023 roku i spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem, zdobywając liczne wyróżnienia, wśród których znalazły się nagroda VIKTOR dla najlepszego dokumentu na DOK.fest w Monachium, Grand Prix festiwalu Movies That Matter, Young Voice Award na Inconvenient Films, druga nagroda dla najlepszego dokumentu na festiwalu Encounters oraz nagroda za najlepsze zdjęcia na Millennium Docs Against Gravity. Łukasz Konopa posiada wszechstronne wykształcenie – jest absolwentem socjologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz prestiżowych studiów magisterskich z reżyserii filmu dokumentalnego w brytyjskiej National Film and Television School (NFTS).


,,Nigdy nie zapomnę dnia, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Anatolija Kaszpirowskiego. Miałem siedem lat, rodzice posadzili mnie i moją siostrę przed telewizorem. Na ekranie zobaczyliśmy jakiegoś dziwnego człowieka mówiącego w języku, którego nie rozumieliśmy. Ale wiedzieliśmy, że doświadczamy czegoś wyjątkowego, bo wszyscy nasi sąsiedzi również przyssani byli do telewizorów. W trakcie transmisji żarówki w naszym mieszkaniu migały tajemniczo. Jak się później dowiedziałem, sieć energetyczna była przeciążona z powodu ogromnego zużycia prądu, jakiego wymagały tamte masywne telewizory włączone w tym samym czasie. Kiedy podzieliłem się tym wspomnieniem z przyjaciółmi, okazało się, że wszyscy, z którymi rozmawiałem, mieli podobne doświadczenia. Kaszpirowski symbolizuje szalone i nieprzewidywalne czasy transformacji: upadek komunizmu i początki kapitalizmu - zmiany, które odmieniły w Polsce i na świecie wszystko... Jestem przekonany, że warto opowiedzieć tę historię, zwłaszcza teraz, gdy przeżywamy kolejną polityczną i społeczną przemianę, której skutków nie potrafimy przewidzieć - przemianę, która zaczęła się wraz z pandemią i prowadzi nas, kto wie dokąd.."

LISTA FILMÓW

Dersu Uzała

Plakat filmu Tron we krwi

Połowa lat 70. zastała Akirę Kurosawę w trudnym miejscu. Reżyser, rozczarowany zarówno japońskim, jak i hollywoodzkim przemysłem filmowym, próbował popełnić samobójstwo. Ów gest był interpretowany jako przyznanie, że opuszczają go twórcze siły. Z tej perspektywy majestatyczne obrazy ussuryjskiej tajgi i prosta opowieść o zamieszkującym jej tereny myśliwym Dersu (tuwański aktor Maksim Munzuk) okazały się wybawieniem. Zrealizowany głównie za pieniądze Związku Radzieckiego i kręcony w rosyjskich plenerach na taśmie 70mm, „Dersu Uzała” jest oparty na książkach przyrodnika i etnografa Władimira Arsenjewa, które Kurosawa przeczytał kilka dekad wcześniej. Jeden z ulubionych tematów reżysera – relacja człowieka i natury, dawnych obyczajów i nowoczesności – znajduje tu malarskie, liryczne rozwinięcie. Zdobywca Oscara dla najlepszego filmu zagranicznego.

Ran

Plakat filmu Tron we krwi

W momencie premiery „Ranu” Kurosawa miał 75 lat: wiek godny mistrza. Historyczny spektakl, oparty luźno na „Królu Lirze” i legendach o Motonarim Mōrim, został zamierzony przez reżysera jako ukoronowanie własnej drogi twórczej. W historii pana feudalnego Hidetory i jego trzech wiarołomnych synów odbija się być może historia samego filmowca: starzejącego się giganta kina, któremu trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I tym razem produkcja została częściowo sfinansowana przez zagranicznego producenta, dzięki czemu film mógł mieć wymarzony przez Kurosawę rozmach i skalę (praca nad scenariuszem trwała dekadę). W „Ran” każdy detal kolorystyczny, każdy element scenografii i kompozycji kadru, zostały zaplanowane z rozmysłem przez szukającego perfekcji reżysera. Efektem jest fresk, w którym spojrzenie z dystansu kontrastuje z rozdzierającym dramatem podzielonej rodziny.

Rashōmon

Plakat filmu Tron we krwi

Mistrzowsko skonstruowany, zagadkowy i przełomowy film Kurosawy. Nieoczekiwany sukces „Rashomona” na festiwalu w Wenecji w 1951 roku ułatwił japońskiemu kinu drogę na szczyt, a dla samego reżysera otworzył bodaj najważniejszą dekadę w karierze. Opowiadana przez chroniących się przed deszczem bohaterów historia bandyty, samuraja i jego żony fascynuje niejednoznacznością. Co wydarzyło się między tą trójką? Kto mówi prawdę? Upleciony z na przemian ekspresyjnych i impresyjnych momentów film to krytyka feudalnej Japonii (akcja dzieje się w XII wieku w Kioto) i zarazem komentarz do kraju pogrążonego w powojennym kryzysie. W „Rashomonie” filozoficzna spekulacja splata się z porywającą wizją przeszłości. Arcydzieło Kurosawy z Toshiro Mifune w roli głównej to wyprawa w głąb lasu w poszukiwaniu prawdy, która być może na zawsze pozostanie nieuchwytna.

Siedmiu samurajów

Plakat filmu Tron we krwi

Najwspanialszy epos w historii japońskiego kina. „Siedmiu samurajów” zabiera nas w sam środek feudalnej, wyniszczonej wojnami XVI-wiecznej Japonii. Ubodzy wieśniacy szukają ochrony przed bandytami u równie ubogich roninów (wędrownych samurajów). Powstały w ten sposób sojusz dwóch stanów przejdzie próbę ognia, kiedy razem spróbują oni odeprzeć napad działających poza prawem rzezimieszków. Siłą „Siedmiu samurajów” jest precyzyjna, epicka, wypełniona szczegółami narracja, dzięki której poznajemy nie tylko tytułowych bohaterów, ale też całą wioskę: mikroświat, który lada moment może znaleźć się w zgliszczach. Okres zdjęciowy trwał aż 148 dni; w momencie premiery był to najdroższy z japońskich filmów. Ryzyko się opłaciło: duch przygody, kunszt bitewny i rozmach Kurosawy do dziś nie mają sobie równych.

Tron we krwi

Plakat filmu Tron we krwi

Szekspir po japońsku? Legendarna adaptacja „Makbeta” w wykonaniu Kurosawy to mrożąca krew w żyłach wizja mieszająca europejskie źródła, azjatycki kontekst oraz autorski styl reżysera. Mroczna historia generała Washizu (Toshiro Mifune) oraz jego przenikliwej, podstępnej żony Asaji (Isuzu Yamada) to efekt przeniesienia na XVI-wieczną wyspę Hokkaido ponadczasowej tragedii o żądzy władzy oraz o cenie, jaką płaci się za zbrodnie popełnione w imię chorej ambicji. Kurosawa perfekcyjnie uzupełnia dramaturgię Szekspira (jak wspominał, „Makbet” był jego ulubioną sztuką Anglika) wyrafinowaną warstwą plastyczną inspirowaną teatrem nō oraz malowidłami tuszem (sumi-e) i ekspresyjnym wykorzystaniem świata przyrody, na czele z mgłą i deszczem. Donald Richie nazwał „Tron we krwi” dziełem „lodowatym” – jest to widowisko formalnie doskonałe, okrutne i przepiękne wizualnie.

ZWIASTUN



PARTNERZY

Silver-Frame






KONTAKT

Napisz do nas:
kontakt@awareness.org.pl

Awareness Distribution
ul. Lektykarska 4, Gdańsk 80-831

SOCIAL MEDIA

Facebook Instagram

Arrow-up